sobota, 15 lutego 2025

SKĄD SIĘ WZIĘŁY WALENTYNKI


 

Alicja Barwicka

Luty to miesiąc szczególny, bo chociaż krótszy niż inne, liczbę dni też co jakiś czas zmienia, to jednak zawsze znajduje się w nim dzień nr 14, dzień pełen uśmiechu, okazywania miłości i przywiązania czyli Walentynki. Pamiętamy w tym dniu szczególnie o tych wszystkich których kochamy i odkrywamy (nieraz ze sporym zdziwieniem), że my też jesteśmy kochani.  Ludzie kochali i byli kochani zawsze, ale podkreślenie tej prawdy konkretną datą 14 lutego zawdzięczamy pewnemu biskupowi, żyjącemu w III wieku za panowania Klaudiusza II Gockiego na terenie Cesarstwa rzymskiego. Mowa o uznanym później za świętego biskupie i męczenniku - św Walentym. Z wykształcenia był lekarzem, ale zwyciężyło powołanie do stanu duchownego. III wiek, to w cesarstwie Rzymskim okres nasilonych prześladowań Chrześcijan, stąd nawet incydent nie mający związku z wyznawaną religią mógł kosztować życie każdego członka prześladowanej społeczności. Tak było i w tej historii. Cesarz, za namową wojskowych doradców zabronił młodym mężczyznom w wieku 18 - 37 lat wchodzić w związki małżeńskie. Uważał, że najlepszymi żołnierzami są legioniści nie posiadający rodzin. Biskup (Rzymu lub Terni wg różnych źródeł) Walenty zakaz złamał i błogosławił śluby młodych legionistów. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie również on sam zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika. Legenda mówi, że jego narzeczona pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy o sprawie dowiedział się cesarz, kazał zabić Walentego. W przeddzień egzekucji Walenty napisał list do swojej ukochanej, który podpisał: „Od Twojego Walentego”. Egzekucję wykonano 14 lutego 269 roku.

Najważniejszym miejscem kultu św. Walentego jest bazylika jego imienia w Terni, a na srebrnym relikwiarzu ze szczątkami patrona umieszczono inskrypcję "Święty Walenty patron miłości". Co roku w niedzielę poprzedzającą dzień 14 lutego, przybywają do bazyliki pary narzeczonych z Włoch i całego świata, by w tym miejscu złożyć przyrzeczenie miłości. W roku 1997 list do par narzeczonych przesłał również św Jan Paweł II, a jego przesłanie wyryto na marmurowej tablicy przy grobie świętego Walentego.

Św Walenty był od wieków uważany także za obrońcę przed ciężkimi chorobami, zwłaszcza umysłowymi i padaczką (w końcu miał wykształcenie medyczne),  jednak współcześnie – to przede wszystkim patron zakochanych. W dobie utraty wielu pięknych wartości pamiętajmy o ponadczasowym przesłaniu św Walentego, lekarza, który od tylu wieków stara się leczyć skołatane ludzkie serca jedynym lekiem - miłością.

poniedziałek, 20 stycznia 2025

CZAS DO PRZODU, CZAS DO TYŁU


Alicja Barwicka

Kiedy minie sylwestrowe szaleństwo i dociera do nas, że właśnie przybył nam kolejny rok życia, raczej się tym nie martwimy i rozpoczynamy planowanie realizacji noworocznych postanowień. Z większości z nich szybko rezygnujemy, ale niektóre wprowadzamy jednak w życie, starając się by nam nie umknęły. Mamy do ich realizacji niezbędne narzędzia, przy czym wszystkie (nawet pomysł jak zdobyć środki finansowe) są pochodnymi pracy mózgu. Przez lata mózg gromadził zdobywaną wiedzę, nasze własne, ale też zasłyszane i zaobserwowane cudze doświadczenia. Wypracował algorytmy postępowania w większości sytuacji w jakich możemy się znaleźć. Jednak z czasem mózg też zaczyna odczuwać procesy starzenia się organizmu. Zapisane w jego pamięci miliardy danych w części zostają utracone, a dotyczy to w szczególności pamięci świeżej. W tym powolnym procesie człowiek zaczyna z czasem demonstrować niektóre objawy zespołów otępiennych. Według definicji WHO otępienie jest grupą objawów, która charakteryzuje się zaburzeniami w zakresie: zdolności językowych, pamięci, uczenia się, rozumienia, logicznego myślenia, orientacji. Do rozwoju otępienia prowadzą choroby mózgu, których przebieg zaburza wyższe funkcje korowe. Szacuje się, że choroba dotyka do 7% społeczeństwa w wieku powyżej 60 lat, przy czym notuje się szybki wzrost liczby przypadków w skali świata. Według prognoz do 2040 roku na demencję zachoruje 81,1 milionów ludzi.  Niestety wiele osób dotkniętych problemem nie leczy się, a objawy otępienia uznawane są przez najbliższe środowisko chorego za naturalny proces starzenia.

Pierwsze objawy mogą być prawie niezauważalne, ale uwagę powinno się zwrócić w szczególności na z pozoru niegroźne symptomy w postaci kilkukrotnego powtarzania tej samej informacji w krótkim czasie czy problemów z zapamiętaniem niedawnych zdarzeń lub czynności. Charakterystycznym wczesnym symptomem demencji jest zaburzenie orientacji w czasie i w miejscu. Pojedyncze epizody mogą zdarzyć się każdemu, nie należy wpadać w panikę, gdyż nie świadczą o chorobie, a np. o zmęczeniu. Jednak jeśli zauważamy u bliskiej osoby ich regularne powtarzanie, mogą świadczyć o bardzo wczesnych symptomach demencji. Jeśli choroba się rozwinie i staną się zauważalne w szczególności: zaburzenia płynności mowy, przypadkowe wtrącanie słów niezwiązanych z kontekstem wypowiedzi, trudności w konstruowaniu złożonych zdań, gubienie wątku, stopniowo zmniejszający się zasób słów, chaotyczność wypowiedzi, brak umiejętności wyciągania wniosków, trudności w planowaniu, problem z kontrolowaniem emocji,  zapominanie wydarzeń i własnych wypowiedzi, utrata poczucia orientacji w czasie, czy problemy ze zrozumieniem tematu rozmowy należy stosować dostępne metody terapii spowalniającej proces chorobowy. W warunkach domowych w ramach „ćwiczenia funkcji mózgowych” dobrze jest aktywizować chorego do spełniania prostych czynności w zakresie samoobsługi, zachęcać do rozwiązywania krzyżówek i rebusów, a nawet korzystać z pomocy dydaktycznych dla dzieci w wieku przedszkolnym (układanki, wyklejanki, rysowanie ze szczególnym uwzględnieniem wypełnienia kolorem konturów).

 

 

 

niedziela, 15 grudnia 2024

CHOINKA, ROZBIÓR NA ZIMNO


 

Alicja Barwicka

Wszyscy lubią okres przedświąteczny. Wszechobecne Mikołajkowo – Bożonarodzeniowe dekoracje pojawiają się już w początkach listopada i do Nowego Roku z dnia na dzień - tylko ich przybywa. Cieszą oko, a towarzyszące im tematycznie współgrające melodie płynące z głośników w każdym sklepie i na placach wprowadzają nas we wspaniały nastrój. Znikają na chwilę kłopoty, nie myślimy o czekających nas wydatkach, poddajemy się tym cudownym chwilom i cieszymy się. Robimy listę prezentów, układamy świąteczne menu i ustalamy jaką w tym roku ustawimy choinkę i co na niej zawiśnie. Jaka będzie tegoroczna kolorystyka, bo trzeba będzie pewnie kupić nowe lampki.…  Bo choinka to przecież top przygotowań. Zgodnie z polską tradycją powinno się ją ozdabiać dopiero w Wigilię, ale przecież nie wytrzymamy i robimy to znacznie wcześniej, a ograniczeniem są tylko grzejące kaloryfery.  Zapominamy też w większości domów o choinkach sztucznych, bo nasza wiedza dotycząca czasu rozkładu tworzyw sztucznych jest już teraz znacznie większa niż kilkadziesiąt lat temu, kiedy to królowała moda na plastikowe drzewka.

Jeśli cieszy nas widok i zapach choinki, to znaczy że mamy dobrze w głowach, a będąc bardziej precyzyjnym - w mózgu. Po pierwsze dobrze pracuje kora wzrokowa, a dokładnie jej część znajdująca się w płacie potylicznym. To miejsce, w którym znajdują się zakończenia włókien nerwowych przewodzących informacje z receptorów wzrokowych w siatkówce. Droga wzrokowa od siatkówki oka aż do płata potylicznego jest długa i bardzo skomplikowana. Ale finalnie  - każdą napotkaną w życiu choinkę nie tylko widzimy, ale i zapamiętujemy jej obraz. Pamiętamy też jej ulubiony zapach i dlatego doskonale odróżniamy gatunki pachnące, od takich, u których priorytetem są inne cechy np.: dłuższy okres przetrwania  w ogrzewanym pomieszczeniu.  I dlatego między innymi potrzebny nam jest narząd węchu. Mamy go w    górnej części jamy nosowej. Tworzy go nabłonek węchowy, który zawiera węchowe komórki receptorowe, nazywane także komórkami węchowymi albo komórkami nerwowo‑zmysłowymi. Są to dwubiegunowe neurony czuciowe, które odbierają bodźce ze środowiska zewnętrznego. Sygnały zapachowe biegną następnie węchowym nerwem czaszkowym do opuszki węchowej w mózgu. Stamtąd przesyłane są do dalszych części mózgu: hipokampu i ośrodków korowych węchu. Dobrze jest pamiętać, że mózg przechowuje wzorce zapachów, których uczymy się całe życie. Podczas ubierania choinki korzystamy też z narządu czucia. Nieraz nawet zasygnalizuje nam uczucie ukłucia świeżą gałązką. Chociaż trochę zaboli, to przecież miły to uraz. Wszystko dzięki tysiącom zakończeń nerwowych w skórze reagujących na cztery podstawowe odczucia: nacisk, ciepło, zimno i ból, Podrażnienie odpowiedniego receptora powoduje powstanie impulsu elektrycznego w połączonym z nim nerwie czuciowym. Impuls biegnie obwodowymi nerwami czuciowymi do rdzenia kręgowego, a potem oczywiście również do kory mózgowej. Wszystko w jednym kierunku…Co byśmy bez tej swojej kory mózgowej zrobili?

Ale ponieważ dobrze nam służy, to cieszmy się choinką! Niech nam świeci oraz niech  przyniesie zdrowie i szczęście w Nowym Roku!