piątek, 22 maja 2026

NO TO MAMY RAJ


 

Alicja Barwicka

Niespecjalnie znam się na cechach raju, ale skoro „ w maju, jak w raju”, to chcąc się dowiedzieć więcej pilnie przyglądam się tegorocznemu rajskiemu miesiącowi. Najpierw była susza, wyschnięta ziemia starała się jakoś wytrzymać, bo w dzień słonecznie, miejscami gorąco, a w nocy i nad ranem dzień w dzień przymrozki, przy czym nie miało nawet co parować czy zamarzać, bo wody i tak nie było. Nocne chłody nie miały żadnego wpływu na stopień wysuszenia gleby. Oczywiście trzeba sprawiedliwie dodać, że nocne spadki temperatury miały jednak korzystny wpływ na pracę strażaków ratujących płonące lasy, w tym ogromny obszar Puszczy Solskiej. Teraz z kolei leje gwałtowny, ale krótkotrwały deszcz, , więc woda odbija się tylko od spieczonej powierzchni ziemi, wcale jej nie naruszając i spływa sobie do (najczęściej zapchanych) studzienek kanalizacyjnych. Mamy więc suszę podczas deszczu. Susza dotyczy też wielkości kontraktów z NFZ. Obecnie absolutnie nie wolno chorować, bo już blisko połowa roku, więc limity się wyczerpują. Wszystko wskazuje na to, że niedługo będziemy mieć nadmiar wolnych łóżek szpitalnych, chyba, że kolejne szpitale ogłoszą upadłość, więc i te puste łóżka mogą sobie czekać na lepsze czasy. Personel szpitali też trzeba redukować, bo w końcu za co mają brać pieniądze, skoro w tym kraju już prawie nikt nie będzie wymagał specjalistycznej, opartej na wiedzy  opieki medycznej? Na szczęście przynajmniej znaleziono winnych. To jak wiadomo lekarze, aktualnie zastępujący dyżurnych  kiedyś kułaków. Opowieści o zarobkach tych krwiopijców, nieuków i leni wołają o pomstę do nieba, a dodatkowo wysokość tych zarobków przytaczana w prywatnych rozmowach w każdej zasłyszanej opowieści rośnie wręcz lawinowo…

Nie podoba mi się taki raj, dobrze, że chociaż w terminie zakwitły kasztany i bzy…

 

sobota, 18 kwietnia 2026

NIEWAŻNE , ŻE PLECIEŃ


 

Alicja Barwicka

Tegoroczny kwiecień wytrwale testuje naszą odporność na zimno. Od pierwszych dni ranne temperatury pomiędzy 0,00 a -2,0° C są w stanie wystraszyć największych optymistów. Żebyśmy nie uważali, że już zawsze tak będzie było kilka dni bardzo ciepłych i bardzo słonecznych, kiedy zaroiło się od spacerowiczów, rowerzystów i dzieci na placach zabaw.  Tych dni było jednak niewiele i natychmiast po nich przyszło (i nadal jest) nieprzyjemne zimno z przenikliwym silnym wiatrem. Pochowaliśmy już ciepłe okrycia i z trudem wynajdujemy sposoby ogrzania się zakładając na siebie kilka kolejnych warstw odzieży. Przyroda też się nie poddaje i świeże zielone listki starają się dzielnie znosić niskie temperatury. Buntują się ptaki, które przecież wiedzą doskonale po co na świecie jest wiosna i wrzaskami obwieszczają swoje niezadowolenie. Niektóre z nich maja za sobą długą, męczącą i niebezpieczną podróż i zamiast czekać na pisklęta w ciepłym gnieździe marzną i są głodne, bo niezbędne do życia pożywienie w postaci wspaniałych, smacznych i tłustych  robaków niechętne opuszcza swoje kryjówki. Czekamy więc wszyscy na ciepło i wiemy że nadejdzie! W końcu Kopernik udowodnił, że ziemia się kręci, więc kiedyś na te ciepłe dni musi natrafić. Na szczęście dni są coraz dłuższe, więc przynajmniej światła nam nie brakuje. Coraz więcej jest też pięknych wiosennych kwiatów poprawiających nastrój niecierpliwego czekania na prawdziwie ciepłą, słoneczną  pogodę. Ponieważ ta przyjdzie pewnie niedługo - dbajmy o zdrowie. Nie wolno się zaziębić, żeby pogoda na którą tak długo czekamy nie zastała nas leżących w łóżku z kaszlem i gorączką. W końcu mimo, że od wieków wiadomo, że „kwiecień, plecień wciąż przeplata trochę zimy, trochę lata”, to i tak go kochamy, bo jest przecież zwiastunem lata i długo oczekiwanych wakacji.

poniedziałek, 30 marca 2026

CZY TO NAPRAWDĘ WIOSNA?


 

Alicja Barwicka

Dzień już dość długi, słońce świeci, ale rano przymrozki, a do południa temperatura osiąga zawrotne wartości 12° C. Czy będzie cieplej? Do zimnych ogrodników i zimnej Zośki jeszcze kawał czasu, więc jakie będą wówczas temperatury? Na drzewach świeże małe listki, tu i ówdzie nawet pąki; czy przetrwają wiosenny chłody? Ptaki przylatują, ale czy w ich GPS -ach coś się nie poplątało, bo gniazda przemarznięte po srogiej zimie, nie dadzą zbyt wiele ciepła,. Jak w takiej zimnicy wychować pisklęta? Ale to jednak wiosna! Marcowe śpiewy kotów raczej nie mylą. Do łagodnych zim byliśmy przyzwyczajeni od lat, a tu trafiła się całkiem inna tegoroczna. Może więc i wiosna nie będzie jak to ona kapryśna? Ubierajmy się „na cebulkę”, chrońmy oczy okularami p/ słonecznymi (koniecznie z filtrem) i korzystajmy z dobrodziejstwa spacerów, bo niezbędnego każdej komórce czystego tlenu, zwłaszcza tego trochę dalej od ruchliwej ulicy raczej w aptece nie kupimy. Kto może, ten w góry lub nad morze, bo tam o tlen łatwiej, a święta Wielkanocne i zbliżająca się majówka takim wyjazdom sprzyjają. Oczywiście są też tacy, którzy miejsca pobytu w te dni nie opuszczą. Dla nas także spacer, najlepiej w miłym towarzystwie (bardzo dobrze w tej roli może sprawdzić się pies) i niezależnie od pogody. Korzystajmy z uroków wiosny, bo przecież nie będzie trwała zbyt długo.