piątek, 28 sierpnia 2026

KIEDY W SZKOLE BRAK „OŚLEJ ŁAWKI”


 

Alicja Barwicka

Kończą się wakacje. Minęły szybko, dla niektórych zbyt szybko, dla innych dobrze, że już się kończą, bo dwa miesiące siedzenia w domu, bez kontaktu z rówieśnikami i z ciągłym pomaganiem w gospodarstwie – to nie jest specjalnie atrakcyjne spędzanie wolnego czasu. Część uczniów nie ma ochoty wracać do szkoły. Nie wierzą w siebie, w swoje umiejętności (chociaż podobno każdy jakieś ma), wiedzą natomiast, że od pierwszego dnia będą słyszeć niezbyt budujące opinie o sobie w rodzaju: ”ach, to znowu ty, ciekawe czy może w tym roku w końcu czegoś się nauczysz”, będą milczeć, kiedy reszta klasy będzie się śmiała z nieudolnych prób odpowiedzi na pytanie nauczyciela… Takich osób wcale nie jest mało. Wśród reszty, która ma rozmaite motywacje, by w końcu znaleźć się w klasie tylko część jest zainteresowana zdobyciem wiedzy zwłaszcza tej dotyczącej osobistych pasji. Ta grupa raczej jest cicha, mało widoczna, skupiona na lekturze czy na prezentowanych doświadczeniach. Chłonie wiedzę nauczyciela i nieraz ma wrażenie, że wszystko co właśnie słyszy, zostało już wcześniej przeczytane i zapamiętane. Szybko więc traci nie tylko zainteresowanie lekcją, ale i szacunek dla wiedzy nauczyciela. Tak oczywiście nie powinno być, bo w każdej dziedzinie wiedzy dobrze jest mieć przewodnika. Wcale nie małą i zwykle dość głośną  grupę uczniów zawsze stanowią osoby, które raczej nie są zainteresowane zdobywaniem wiedzy, ale ich priorytetem jest agresywne, bezczelne zachowanie służące obnażeniu wad innych, prowokowanie sytuacji konfliktowych i utrudnianie życia każdemu, kto chciały z uczęszczania do szkoły wynieść cokolwiek pozytywnego. Dla wszystkich tych uczniów nadchodzi czas pracy, chociaż jej wkład w przyszłe efekty jest bardzo zróżnicowany. Szkoda, że współczesna publiczna szkoła nie promuje już ponadczasowych etycznych wartości, nie uczy szacunku dla wiedzy, szacunku należnego każdemu człowiekowi, godności osobistej i patriotyzmu. Szkoda, też że tak łatwo poddając się chwilowym, modnym i płytkim kierunkom nie potrafi jednoznacznie przeciwstawić się złu.  Dziś młody człowiek, który wszystko może nie potrafi już nawet nauczyć się co to wstyd, kiedy za złe zachowanie, za nieuczciwe korzystanie z wiedzy musiałby przed całą klasą zajmować przez pewien czas miejsce w niechlubnej „oślej ławce”….

Przypominajmy naszym dzieciakom, że szkoła może być fajna, a ze zdobywanej dzień po dniu wiedzy będą korzystać przez całe życie. Ośmielajmy tych niepewnych swoich umiejętności, pokazujmy im ich nieodkryte jeszcze talenty. Pozwólmy nimi błyszczeć i poczuć się silniejszymi wśród tych, którzy mądrzejsi nie są, są za to głośniejsi. Świat jest dla WSZYSTKICH!

UDANEGO ROKU SZKOLNEGO!

niedziela, 26 lipca 2026

NADCIŚNIENIE TĘTNICZE GROŹNE RÓWNIEŻ DLA OKA


 

Alicja Barwicka

Schorzenia  układu sercowo - naczyniowego to jeden z najczęstszych problemów zdrowotnych populacji XXI wieku i pewnie dlatego u większości osób zgłaszających się do lekarza okulisty istnieją ogólnoustrojowe czynniki ryzyka zaburzeń w drobnych naczyniach gałki ocznej w postaci nadciśnienia tętniczego (NT), hipercholesterolemii, miażdżycy czy nikotynizmu. Nadciśnienie tętnicze to w tej grupie patologii naczyniowej najczęściej występujące schorzenie, na które mimo postępu w diagnostyce i leczeniu zapadalność ciągle rośnie, Na świecie jest leczonych z tego powodu miliard chorych, ale ponieważ wiele osób nie jest poddawana leczeniu szacunki mówią o problemie dotykającym 1/3 populacji. U większości chorych mamy do czynienia z pierwotną /idiopatyczną formą schorzenia o prawdopodobnie wieloczynnikowej patogenezie uwzględniającej czynniki środowiskowe i genetyczne. Rzadziej choroba ma charakter wtórny i występuje w innych rodzajach patologii (np. choroby śródmiąższowe nerek, pierwotny aldosteronizm, guzy chromochłonne). Leczenie NT jest warunkiem ograniczenia lub uniknięcia powikłań wielonarządowych nie tylko kardiologicznych, ale również dotyczących narządu wzroku. Długotrwałe zwyżki ciśnienia tętniczego krwi lub wahania tych wartości mogą prowadzić do niebezpiecznych i często nieodwracalnych zaburzeń w procesie widzenia związanych z niedrożnością naczyń, w szczególności do zatoru tętnicy środkowej siatkówki i do zakrzepu żyły środkowej siatkówki.

W przypadku wystąpienia powyższych groźnych powikłań okulistycznych w przebiegu NT warunkiem utrzymania widzenia jest niezwłoczne (w ciągu kilku godzin) włączenie leczenia, Pamiętajmy, że nadciśnienie tętnicze jako choroba ogólnoustrojowa może uszkadzać również narząd wzroku ze wszystkimi tego niebezpiecznymi dla procesu widzenia konsekwencjami.  Dlatego też w przypadku niepokojących objawów ze strony narządu wzroku u osoby z NT – należy najszybciej jak to tylko możliwe poddać się badaniu okulistycznemu.

 

 

niedziela, 21 czerwca 2026

MUNDIAL DOMOWY


 

Alicja Barwicka

Za sprawą mundialu 2026 - tegoroczny czerwiec postawił na głowie cały świat piłkarsko – kibicowski, w tym również naszych rodzimych fanów futbolu. Na szczęście sami nie gramy, bo nie tylko w tej dyscyplinie światowych imprez od pewnego czasu po prostu nie istniejemy.  Oglądamy za to mistrzostwa świata dość dziwaczne, i niezwykle drogie. Wszystko odbywa się daleko, za oceanem, ale równie chyba daleko organizacja imprezy odleciała od swojego plebejsko – robotniczego rodowodu. Grających drużyn jest więcej (większa  liczba to większa oglądalność, więcej reklam, większa kasa), wprowadzono dwie dodatkowe trzyminutowe przerwy podczas każdego meczu w założeniu służące nawodnieniu grających zawodników i gdyby wszędzie panował taki sam gorący klimat byłoby to w pełni uzasadnione. Jednak takie przerwy będą także przy 20° C i padającym deszczu. Pamiętajmy, że kibic oglądający mecz w TV nie odejdzie od telewizora na te 3 minuty, a blok reklamowy zapełniający ten czas szybko do jego pamięci wkroczy, więc tym samym znowu więcej reklam = większa kasa.  Większość i tak nie będzie meczy oglądać na żywo bo na czas imprezy niektóre hotele podniosły ceny o kilkaset procent, bardzo drogi jest nie tylko transport z krajów wyjściowych bo to byłoby nawet zrozumiałe, ale również ten lokalny, w miejscach rozgrywek. Nie można też pominąć faktu, że urząd emigracyjny USA, Kanady czy Meksyku  może nie wpuścić do kraju rozgrywek nie tylko fana swojego narodowego zespołu ale również piłkarza, a nawet zatwierdzonego już przez FIFA sędziego co pokazały już pierwsze dni rozgrywek. Cieszmy się więc, że nas tam nie ma, a chętni mogą sobie popatrzeć na gwiazdy futbolu zasilające swoje narodowe drużyny, chociaż swój czas poza mundialem spędzają raczej w renomowanych europejskich klubach.  Wyniki analiz statystycznych przekazywanych w mediach mogą nieraz bardzo zaskoczyć lub nawet rozśmieszyć. I tak wśród np. reprezentantów drużyny narodowej Curacao, miejscem urodzenia tego kraju może poszczycić się zaledwie kilku zawodników, a z kolei wśród wszystkich uczestników rozgrywek około 8%  pochodzi z Francji….

Chociaż słowo mundial pochodzi od określenia słowa świat, to możemy przecież mieć swój lokalny mundial domowy, bo dom to też nasz świat, tym razem ten najbliższy. Dlatego wyciągnijmy piłki i jeśli nasze umiejętności piłkarskie kończą się na analizie mechanizmu „spalonego” to możemy ten sprzęt wykorzystać chociażby do codziennej gimnastyki, bo ćwiczeń z użyciem małych i dużych piłek służących poprawie codziennej aktywności fizycznej, zwiększeniu sprawności kręgosłupa i stawów jest bez liku i każdy w domowym zaciszu może z nich dla poprawy stanu zdrowia korzystać bez wydawania astronomicznych kwot na bezpośredni udział w tegorocznym mundialu.