niedziela, 1 września 2024

ŻARTY SIĘ SKOŃCZYŁY


 

Alicja Barwicka

Mamy wrzesień, czyli nie da się ukryć faktu, że wakacje się skończyły i trzeba wracać do rzeczywistości. Chociaż często na nią narzekamy, to taka zwykła, szara codzienność ma swoje plusy. Przede wszystkim jest „poukładana”. Większa część aktywności, które wykonujemy w przeciętnym tygodniu ma swoje konkretne miejsce w czasowym harmonogramie. Kiedy miną pierwsze dni września, plany lekcji zostaną ostatecznie ustalone, a rodzice pozapisują swoje pociechy na tysiące zajęć pozalekcyjnych (jak te dzieciaki to znoszą?) – ustala się domowy plan zajęć podporządkowany tym szkolno – pozaszkolnym priorytetom. Trzeba co do minuty określić kto i o której danego dnia zabiera dziecko z angielskiego, żeby je zawieźć na zajęcia z rytmiki, a kto ma pilnować terminu zajęć jazdy konnej, bo te są tylko raz w tygodniu i nie mogą kolidować z resztą. O nauce domowej, o samodzielnym poszerzeniu wiedzy z interesującego przedmiotu, o przeczytaniu czegoś innego niż skrót jednej z coraz rzadszych obowiązkowych lektur nie może być mowy nie tylko z braku czasu, ale i coraz bardziej modnego sposobu postrzegania edukacji jako czegoś zupełnie niepotrzebnego współczesnemu człowiekowi. Tak myślą dzieci, ale niestety również część rodziców i część nauczycieli…..Teza, że polskie dziecko ma dysponować wiedzą w stopniu co najwyżej podstawowym była już kiedyś postawiona, chociaż z zupełnie innych powodów i w innym uwarunkowaniu historycznym. To Heinrich Himmler w dokumencie z 15 maja 1940 roku zaproponował, aby na okupowanych przez Niemców terenach Polski pozostały jedynie czteroklasowe szkoły powszechne, oczywiście niemieckojęzyczne. Program nauczania obejmował dzieci od 9 do 12 roku życia, jednakże nauka nie wykraczała raczej poza 2 godziny lekcyjne dziennie. Uczono podstaw arytmetyki i podstaw pisania. W tamtych strasznych latach powyższa forma edukacji polskich dzieci była dodatkowo doskonałym sposobem prowadzenia ewidencji dzieci które  następnie wykorzystywano do przymusowych robót. Obowiązek wykonywania robót przymusowych mocą ustawy obowiązującej od czerwca 1941 roku został ostatecznie nałożony przez władze Rzeszy na polskie dzieci w wieku powyżej 12 roku życia.  

Chociaż więc w przestrzeni szkolnej coraz częściej słyszymy, że szkoła to jak ciąża, trwa 9 miesięcy, a nudności zaczynają się już w 2 tygodniu, to nie dajmy się otumanić. Świat będzie potrzebował ludzi wykształconych, bo przed kolejnymi pokoleniami coraz większe wyzwania technologiczne i zdrowotne. Niech również polskie dzieci mają szansę na znalezienie się w światowej czołówce myślicieli, lekarzy, wynalazców, Nie odsuwajmy ich od tego wspaniałego edukacyjnego tortu. Dajmy im posmakować triumfu i przewagi wiedzy nad jej brakiem. Wakacje, a więc i niektóre żarty SIĘ SKOŃCZYŁY!

środa, 7 sierpnia 2024

CZAS PRZYGOTOWAŃ


 

Alicja Barwicka

Chociaż dla każdego z nas sierpień ma 31 dni i trwa dokładnie tak samo długo, to w niektórych domach już z początkiem miesiąca zaczyna się odczuwać gorączkowe napięcie związane z przygotowaniem do szkoły. W sklepach wielobranżowych nie tylko na stoiskach dedykowanych szkole, ale i na każdym innym można znaleźć coś, co z pewnością w szkole się przyda. Zainteresowane pierwszym września dzieci badają najnowsze trendy szkolnej mody obejmującej również plecaki, okładki zeszytów, temperówki, czy piórniki. Za modą trzeba nadążać, bo niewłaściwa postawa może skutkować wyśmianiem przez rówieśników, a to bardzo bolesna sprawa i tylko silne osobowości (lub już mocno zahartowane) mogą sobie nic z takich zachowań nie robić. Trzeba pamiętać, że pomijając naukę i uzyskiwane oceny, codzienne życie towarzyskie w szkolnych grupach rówieśniczych to dla wielu dzieci o delikatnej, wrażliwej strukturze  psychologicznej istna „szkoła przetrwania”, którą jednak nie każde dziecko jest w stanie przetrwać. Tu pojawia się ogromna rola rodzinnego domu, bo to właśnie tam dziecko musi mieć swój bezpieczny azyl. Zwracajmy uwagę na nasze dzieci. Nie zastąpi nas dorosłych smartfon! Pamiętajmy, że jeśli dziecko przez dłuższy czas jest smutne, to jest tego jakaś przyczyna i niekoniecznie będzie to przyczyna banalna. Budujmy wzajemne zaufanie, bo szkoła, to nie tylko zdobywanie dobrych ocen. Część dzieci już w sierpniu demonstruje niechęć powrotu do szkoły, więc zanim nadejdzie 1 września zdiagnozujmy  problem, ustalmy przyczynę i koniecznie odpowiednio do niej REAGUJMY. W sierpniu mamy na to jeszcze czas, bo sierpień to czas szkolnych przygotowań i to nie tylko tych dotyczących najnowszego modelu ekierki…

POWODZENIA!

poniedziałek, 1 lipca 2024

ALE LIPA!


 

Alicja Barwicka

Tegoroczne lato, to jedna wielka lipa. Jeśli nie burza, to co najmniej ulewa, najlepiej z gradem. Tropikalne są nie tylko temperatury, ale i opady. Leje się z nieba maksymalnie dużo wody w bardzo krótkim czasie, stąd gleba nawet nie zdąży się nawodnić, za to natychmiast zalane są ulice. Spiekota dokucza ludziom, zwierzętom i ziemi. Wiosenne przymrozki zniszczyły część plonów, bo rozpoczęta zbyt wcześnie wegetacja skończyła się wraz z porządnym wiosennym mrozem. Majowe kwitnące kasztany z wielkim trudem utrzymały się do matur. W czerwcu przekwitły już lipy, chociaż powinno to mieć miejsce w lipcu. Byliśmy od wieków do tego harmonogramu przyzwyczajeni, zwłaszcza, że lipa to w naszej szerokości geograficznej niezwykle ważne drzewo pod wieloma względami, w tym w szczególności dla tradycyjnej ludowej medycyny. Jest długowieczna, o licznych, udowodnionych właściwościach zdrowotnych. Napary są od lat stosowane są w leczeniu objawów przeziębienia, a także problemów z układem pokarmowym. Lipa jest przede wszystkim cenną rośliną miododajną. Podczas kwitnienia odwiedzają ją setki pszczół. Miód lipowy uznawany jest za jeden z najcenniejszych rodzajów i przypisuje mu się działanie lecznicze – pomaga w przeziębieniach, grypie oraz w infekcjach gardła, ma bowiem działanie napotne oraz wykrztuśne.  Nie wszyscy powinni jednak z tych dobrodziejstw korzystać. Przeciwwskazaniem do spożywania lipowych herbatek są między innymi ciąża i laktacja oraz schorzenia nerek.

Zaczął się lipiec, ciekawe czym jeszcze zaskoczy nas tegoroczne lato? Póki co uważajmy na siebie i nie patrzmy bezpośrednio w słońce, żeby nie oparzyć siatkówki, bo wtedy, to już naprawdę nie będzie żadna lipa!