piątek, 17 lutego 2023

ASERTYWNOŚĆ W CENIE


 

Alicja Barwicka

Pomijając osoby z przewlekłymi schorzeniami, które w myśl obowiązujących procedur leczniczych mają wyznaczane terminy badań kontrolnych,  zawsze istnieje pewna grupa osób faktycznie chorych, które jednak zachorowały niedawno, nie mają żadnego doświadczenia w sposobie uzyskania dostępu do lekarza i wydaje im się, że skoro mają problem zdrowotny, to mają też prawo oczekiwać niezwłocznie fachowej pomocy. Ta grupa osób zawsze będzie miała problemy, bo to z założenia prawdziwi pechowcy. Nie dość, że nie zabezpieczyli sobie (należnych im przecież jak każdemu) odpowiedniej liczby i odpowiednio ukierunkowanych specjalistycznie wizyt lekarskich, to jeszcze przytrafiła im się choroba. Kiedy człowiek czuje się źle, kiedy coś go boli, a ból czy inne niepokojące objawy nie chcą ustąpić zaczyna podejrzewać, że trzeba będzie niestety zasięgnąć porady lekarskiej. Trzeba podkreślić, że w tej sytuacji jest zazwyczaj dużo słabszy psychicznie i nawet kiedy posiada jakieś własne niewielkie pokłady asertywności, to w poczuciu krzywdy, jaką zgotował mu los zapomina o ich zastosowaniu. Często nie ma jednak rady i delikwent musi się zmierzyć z własnym fizycznym i psychicznym dyskomfortem i wywalczyć przyjęcie w placówce medycznej w trybie pilnym. Jest oczywiście z góry skazany na lawinowo rosnące problemy, bo już pierwsza uzyskana w placówce informacja „NIE BYŁ PAN ZAPISANY” brzmi jak oskarżenie, zwłaszcza że dodatkowo jest prawdziwe. To moment przełomowy. Nie wolno teraz odejść od okienka, nie wolno uciekać. Trzeba wykrzesać z siebie jeszcze trochę siły i zacząć głośno mówić o bólu, dyskomforcie, o braku poprawy, zawsze można wypowiedź zakończyć deklaracją o postanowieniu nawet kilkugodzinnego czekania na przyjęcie. Jeśli własna analiza problemu zdrowotnego potrzebę wizyty lekarskiej potwierdza -  nie zrażajmy się trudnościami i z fachowej porady nie  rezygnujmy. Nasze zdrowie jest wartością bezcenną i jako takie wymaga skutecznej ochrony nawet za cenę dłuższego oczekiwania na badanie, czy niekomfortowej wymiany zdań z tymi, którym wszystko się przecież należy.

 

 

 

piątek, 13 stycznia 2023

NIE TYLKO ZDROWOTNE POSTANOWIENIA NOWOROCZNE


 

Alicja Barwicka

No i przyszedł! Kolejny obfitujący w plany realizacji marzeń NOWY ROK. Wszyscy oczywiście mamy nadzieję, że będzie to rok udany, który uda nam się przeżyć w zdrowiu i spokoju, bez nieprzyjemnych zawirowań losu. Żeby to się mogło udać robimy jak co roku postanowienia noworoczne. Z perspektywy lat dobrze jest robić je na piśmie i po odpowiednio długim czasie sprawdzić nie tylko jakie wcześniej były nasze priorytety, ale też zakres ich faktycznej realizacji. Można się dzięki temu sporo o sobie dowiedzieć. Niektóre z postanowień zapisaliśmy tylko raz. Może były ważne tylko przez chwilę…, a może szybko zostały zrealizowane? Ponieważ ich istnienie było tak krótkie, najczęściej zupełnie o nich nie pamiętamy i po latach odkrywamy z dużym zdziwieniem. Są też takie, które powtarzają się na naszej liście uparcie od lat i ciągle nie chcą zniknąć ponieważ z ich realizacją mamy wyraźnie spory  i długotrwały kłopot. Ważne jest jednak, że chociaż gdzieś na przełomie października i listopada wiara w realizację zaczyna już mocno podupadać, to jednak ciągle nie tracimy nadziei na ostateczne uporanie się z problemem czego dowodem jest skopiowanie sprawy do załatwienia w kolejnym roku. Przy założeniu, że składane sobie kilka dni wcześniej świąteczno – noworoczne życzenia była naprawdę szczere, to zachowanie dobrego zdrowia i spełnienie marzeń i planów w nowym roku nie powinno stanowić jakiegokolwiek problemu. Życie nas jednak zaskakuje i kolejki do lekarzy od początku stycznia każdego roku są raczej dłuższe niż krótsze, a moje marzenie o odwiedzeniu Nowej Zelandii kopiowane już od tylu lat w corocznych  postanowieniach noworocznych ciągle pozostaje tylko marzeniem. Podobno, żeby postanowienia się realizowały należy im zwyczajnie pomóc, więc pilnujmy każdego dnia profilaktyki zdrowotnej dbając o zdrowie swoje i osób najbliższych. Taka pomoc losowi ma co prawda charakter egoistyczny, ale przecież tylko w dobrym zdrowiu uda się realizować zapisane w styczniu plany. Proste działania do których zalicza się przede wszystkim unikanie większych skupisk ludzkich podczas sezonowych zachorowań, stosowanie zasad prawidłowego żywienia uwzględniających w szczególności podaż substancji o działaniu oksydacyjnym oraz uwzględnianie w codziennym życiu umiarkowanej aktywności fizycznej  pozwolą każdemu z nas na zachowanie jak najdłużej dobrej kondycji zdrowotnej, w tym optymalnej kondycji narządu wzroku. Niech więc profilaktyka zdrowotna znajdzie się również na liście naszych postanowień noworocznych. Miejmy nadzieję że pod koniec roku z ulgą stwierdzimy, że noworoczne postanowienia udało się w pełni zrealizować i już czas, by pomyśleć o kolejnych!

DOSIEGO ROKU!

niedziela, 11 grudnia 2022

A MOŻE BY TAK COŚ HANDMADE?


 

Alicja Barwicka

Za chwilę Święta. Już planujemy świąteczne zakupy. Tegoroczne ceny nam tego nie ułatwią, ale i tak będziemy się starać sprostać tradycyjnym wyzwaniom. O ile w zakupach spożywczych nie mamy wyboru i musimy respektować narzucone klientom ceny, o tyle coroczne dylematy dotyczące podchoinkowych prezentów można już rozwiązać wieloma sposobami. Po pierwsze trzeba ustalić priorytety. Dobrze jest odpowiednio wcześniej przepytać domowników, czy też potencjalnych uczestników wigilijnej wieczerzy, ustalić chociażby ich ulubione kolory. Mamy wówczas więcej czasu na zakup w odpowiedniej cenie wybranego prezentu. Trzeba przecież pamiętać, że za każdą rzecz, którą kupimy tuż przed świętami zapłacimy drożej. Możemy też kupić, (słowo „kupić” nie jest chyba w tym przypadku słowem właściwym) rzecz absolutnie bezcenną – czas i poświęcić go na przygotowanie jedynego w swoim rodzaju, bo wykonanego samodzielnie prezentu. Dodatkowym atutem takiego wyboru jest towarzysząca podjętemu wyzwaniu atmosfera tajemniczości, bo prezent gwiazdkowy z założenia powinien być niespodzianką. Można więc samodzielnie zrobić na drutach wspaniały szal w ulubionym kolorze obdarowanego i będzie to nie tylko wspaniała niespodzianka, ale też dla wykonawcy satysfakcja z wykonanej potajemnie pracy i gwarancja że za rok, dwa i więcej zobaczy ten prezent na właściwej szyi. Można zrobić kalendarz na nadchodzący rok ozdobiony odpowiednimi dla odbiorcy i przywołującymi miłe chwile fotografiami. Każdego dnia będzie przypominał dzień, w którym został odkryty pod choinką. Równie wspaniałych i przede wszystkim trwających długo pozytywnych emocji doświadczą obie strony, jeśli pod choinką znajdzie się wydziergana szydełkiem piękna serweta, czy pieczołowicie ukształtowana z gliny ozdobna misa, fantastycznie wybarwiona i zeszkliwiona co zapewni jej długi żywot, a odbiorcy estetyczno – pamiątkowe doznania. Jeśli podczas tych przygotowań zadbamy o bezpieczeństwo narządu wzroku chroniąc oczy przed urazem mechanicznym, zapewnimy właściwe oświetlenie i właściwą, dostosowaną do pracy z bliska korekcją okularową to sukces naszej pracy ale i widok radości ze sprawionej niespodzianki mamy gwarantowany. Tak wspaniałych emocji, a zwłaszcza ich utrzymywania się przez długi czas nie zapewnią znalezione pod choinką nawet najdroższe markowe ciuchy czy kosmetyki…

WESOŁYCH ŚWIĄT!