czwartek, 2 marca 2023

WIOSNA ZA PROGIEM


 

Alicja Barwicka

Dzień już coraz dłuższy, nieraz nawet pojawia się słońce. Czujemy cieplejszy wiatr, chociaż zima ciągle trzyma się nieźle. Straszy nas zachmurzonym niebem, deszczem, a od czasu do czasu również śniegiem. Udaje, że zostanie na dłużej niż pozwala jej na to kalendarz. Ale nie damy się na to nabrać. Liznęliśmy trochę astronomii dumni ze swojego Kopernika. Wiemy, że słońce nad horyzontem coraz wyżej i nie przejdą już zimowe oszustwa. Wyczyścimy porządnie zimowe buty, schowamy je głęboko i wyciągniemy dopiero w listopadzie. Oczywiście wszyscy mamy świadomość, że w marcu w półbutach nieraz zmarzną nam stopy, ale trudno, oczekiwanie na przyjście wiosny musi mieć swoją cenę. Za chwilę pozbędziemy się też tych najcieplejszych zimowych kurtek. Pięknie odświeżone poleżą sobie w szafach przez kolejne miesiące i w tym czasie nie będzie na nie nic zimnego padać. Należy im się taki odpoczynek. Będziemy pewnie jeszcze dość długo ubierać się „na cebulkę” i chronić czapką przed wychłodzeniem głowy, bo to poza zdrowym, obfitującym w witaminy pożywieniem i umiarkowaną aktywnością najlepszy sposób na uniknięcie przeziębienia. Tak jak nauczyły nas mamy i babcie zadbamy bardziej o prawidłową dietę bogatą w owoce i warzywa, a także o dopływ większej ilości tlenu do krwioobiegu chodząc na spacery. Te wszystkie działania spowodują w nas jak co roku poprawę kondycji fizycznej i psychicznej, staniemy się większymi optymistami, a przez to będziemy mocniejsi i łatwiej będzie pokonywać codzienne trudności. A więc aby do wiosny…

piątek, 17 lutego 2023

ASERTYWNOŚĆ W CENIE


 

Alicja Barwicka

Pomijając osoby z przewlekłymi schorzeniami, które w myśl obowiązujących procedur leczniczych mają wyznaczane terminy badań kontrolnych,  zawsze istnieje pewna grupa osób faktycznie chorych, które jednak zachorowały niedawno, nie mają żadnego doświadczenia w sposobie uzyskania dostępu do lekarza i wydaje im się, że skoro mają problem zdrowotny, to mają też prawo oczekiwać niezwłocznie fachowej pomocy. Ta grupa osób zawsze będzie miała problemy, bo to z założenia prawdziwi pechowcy. Nie dość, że nie zabezpieczyli sobie (należnych im przecież jak każdemu) odpowiedniej liczby i odpowiednio ukierunkowanych specjalistycznie wizyt lekarskich, to jeszcze przytrafiła im się choroba. Kiedy człowiek czuje się źle, kiedy coś go boli, a ból czy inne niepokojące objawy nie chcą ustąpić zaczyna podejrzewać, że trzeba będzie niestety zasięgnąć porady lekarskiej. Trzeba podkreślić, że w tej sytuacji jest zazwyczaj dużo słabszy psychicznie i nawet kiedy posiada jakieś własne niewielkie pokłady asertywności, to w poczuciu krzywdy, jaką zgotował mu los zapomina o ich zastosowaniu. Często nie ma jednak rady i delikwent musi się zmierzyć z własnym fizycznym i psychicznym dyskomfortem i wywalczyć przyjęcie w placówce medycznej w trybie pilnym. Jest oczywiście z góry skazany na lawinowo rosnące problemy, bo już pierwsza uzyskana w placówce informacja „NIE BYŁ PAN ZAPISANY” brzmi jak oskarżenie, zwłaszcza że dodatkowo jest prawdziwe. To moment przełomowy. Nie wolno teraz odejść od okienka, nie wolno uciekać. Trzeba wykrzesać z siebie jeszcze trochę siły i zacząć głośno mówić o bólu, dyskomforcie, o braku poprawy, zawsze można wypowiedź zakończyć deklaracją o postanowieniu nawet kilkugodzinnego czekania na przyjęcie. Jeśli własna analiza problemu zdrowotnego potrzebę wizyty lekarskiej potwierdza -  nie zrażajmy się trudnościami i z fachowej porady nie  rezygnujmy. Nasze zdrowie jest wartością bezcenną i jako takie wymaga skutecznej ochrony nawet za cenę dłuższego oczekiwania na badanie, czy niekomfortowej wymiany zdań z tymi, którym wszystko się przecież należy.

 

 

 

piątek, 13 stycznia 2023

NIE TYLKO ZDROWOTNE POSTANOWIENIA NOWOROCZNE


 

Alicja Barwicka

No i przyszedł! Kolejny obfitujący w plany realizacji marzeń NOWY ROK. Wszyscy oczywiście mamy nadzieję, że będzie to rok udany, który uda nam się przeżyć w zdrowiu i spokoju, bez nieprzyjemnych zawirowań losu. Żeby to się mogło udać robimy jak co roku postanowienia noworoczne. Z perspektywy lat dobrze jest robić je na piśmie i po odpowiednio długim czasie sprawdzić nie tylko jakie wcześniej były nasze priorytety, ale też zakres ich faktycznej realizacji. Można się dzięki temu sporo o sobie dowiedzieć. Niektóre z postanowień zapisaliśmy tylko raz. Może były ważne tylko przez chwilę…, a może szybko zostały zrealizowane? Ponieważ ich istnienie było tak krótkie, najczęściej zupełnie o nich nie pamiętamy i po latach odkrywamy z dużym zdziwieniem. Są też takie, które powtarzają się na naszej liście uparcie od lat i ciągle nie chcą zniknąć ponieważ z ich realizacją mamy wyraźnie spory  i długotrwały kłopot. Ważne jest jednak, że chociaż gdzieś na przełomie października i listopada wiara w realizację zaczyna już mocno podupadać, to jednak ciągle nie tracimy nadziei na ostateczne uporanie się z problemem czego dowodem jest skopiowanie sprawy do załatwienia w kolejnym roku. Przy założeniu, że składane sobie kilka dni wcześniej świąteczno – noworoczne życzenia była naprawdę szczere, to zachowanie dobrego zdrowia i spełnienie marzeń i planów w nowym roku nie powinno stanowić jakiegokolwiek problemu. Życie nas jednak zaskakuje i kolejki do lekarzy od początku stycznia każdego roku są raczej dłuższe niż krótsze, a moje marzenie o odwiedzeniu Nowej Zelandii kopiowane już od tylu lat w corocznych  postanowieniach noworocznych ciągle pozostaje tylko marzeniem. Podobno, żeby postanowienia się realizowały należy im zwyczajnie pomóc, więc pilnujmy każdego dnia profilaktyki zdrowotnej dbając o zdrowie swoje i osób najbliższych. Taka pomoc losowi ma co prawda charakter egoistyczny, ale przecież tylko w dobrym zdrowiu uda się realizować zapisane w styczniu plany. Proste działania do których zalicza się przede wszystkim unikanie większych skupisk ludzkich podczas sezonowych zachorowań, stosowanie zasad prawidłowego żywienia uwzględniających w szczególności podaż substancji o działaniu oksydacyjnym oraz uwzględnianie w codziennym życiu umiarkowanej aktywności fizycznej  pozwolą każdemu z nas na zachowanie jak najdłużej dobrej kondycji zdrowotnej, w tym optymalnej kondycji narządu wzroku. Niech więc profilaktyka zdrowotna znajdzie się również na liście naszych postanowień noworocznych. Miejmy nadzieję że pod koniec roku z ulgą stwierdzimy, że noworoczne postanowienia udało się w pełni zrealizować i już czas, by pomyśleć o kolejnych!

DOSIEGO ROKU!