środa, 7 sierpnia 2024

CZAS PRZYGOTOWAŃ


 

Alicja Barwicka

Chociaż dla każdego z nas sierpień ma 31 dni i trwa dokładnie tak samo długo, to w niektórych domach już z początkiem miesiąca zaczyna się odczuwać gorączkowe napięcie związane z przygotowaniem do szkoły. W sklepach wielobranżowych nie tylko na stoiskach dedykowanych szkole, ale i na każdym innym można znaleźć coś, co z pewnością w szkole się przyda. Zainteresowane pierwszym września dzieci badają najnowsze trendy szkolnej mody obejmującej również plecaki, okładki zeszytów, temperówki, czy piórniki. Za modą trzeba nadążać, bo niewłaściwa postawa może skutkować wyśmianiem przez rówieśników, a to bardzo bolesna sprawa i tylko silne osobowości (lub już mocno zahartowane) mogą sobie nic z takich zachowań nie robić. Trzeba pamiętać, że pomijając naukę i uzyskiwane oceny, codzienne życie towarzyskie w szkolnych grupach rówieśniczych to dla wielu dzieci o delikatnej, wrażliwej strukturze  psychologicznej istna „szkoła przetrwania”, którą jednak nie każde dziecko jest w stanie przetrwać. Tu pojawia się ogromna rola rodzinnego domu, bo to właśnie tam dziecko musi mieć swój bezpieczny azyl. Zwracajmy uwagę na nasze dzieci. Nie zastąpi nas dorosłych smartfon! Pamiętajmy, że jeśli dziecko przez dłuższy czas jest smutne, to jest tego jakaś przyczyna i niekoniecznie będzie to przyczyna banalna. Budujmy wzajemne zaufanie, bo szkoła, to nie tylko zdobywanie dobrych ocen. Część dzieci już w sierpniu demonstruje niechęć powrotu do szkoły, więc zanim nadejdzie 1 września zdiagnozujmy  problem, ustalmy przyczynę i koniecznie odpowiednio do niej REAGUJMY. W sierpniu mamy na to jeszcze czas, bo sierpień to czas szkolnych przygotowań i to nie tylko tych dotyczących najnowszego modelu ekierki…

POWODZENIA!

poniedziałek, 1 lipca 2024

ALE LIPA!


 

Alicja Barwicka

Tegoroczne lato, to jedna wielka lipa. Jeśli nie burza, to co najmniej ulewa, najlepiej z gradem. Tropikalne są nie tylko temperatury, ale i opady. Leje się z nieba maksymalnie dużo wody w bardzo krótkim czasie, stąd gleba nawet nie zdąży się nawodnić, za to natychmiast zalane są ulice. Spiekota dokucza ludziom, zwierzętom i ziemi. Wiosenne przymrozki zniszczyły część plonów, bo rozpoczęta zbyt wcześnie wegetacja skończyła się wraz z porządnym wiosennym mrozem. Majowe kwitnące kasztany z wielkim trudem utrzymały się do matur. W czerwcu przekwitły już lipy, chociaż powinno to mieć miejsce w lipcu. Byliśmy od wieków do tego harmonogramu przyzwyczajeni, zwłaszcza, że lipa to w naszej szerokości geograficznej niezwykle ważne drzewo pod wieloma względami, w tym w szczególności dla tradycyjnej ludowej medycyny. Jest długowieczna, o licznych, udowodnionych właściwościach zdrowotnych. Napary są od lat stosowane są w leczeniu objawów przeziębienia, a także problemów z układem pokarmowym. Lipa jest przede wszystkim cenną rośliną miododajną. Podczas kwitnienia odwiedzają ją setki pszczół. Miód lipowy uznawany jest za jeden z najcenniejszych rodzajów i przypisuje mu się działanie lecznicze – pomaga w przeziębieniach, grypie oraz w infekcjach gardła, ma bowiem działanie napotne oraz wykrztuśne.  Nie wszyscy powinni jednak z tych dobrodziejstw korzystać. Przeciwwskazaniem do spożywania lipowych herbatek są między innymi ciąża i laktacja oraz schorzenia nerek.

Zaczął się lipiec, ciekawe czym jeszcze zaskoczy nas tegoroczne lato? Póki co uważajmy na siebie i nie patrzmy bezpośrednio w słońce, żeby nie oparzyć siatkówki, bo wtedy, to już naprawdę nie będzie żadna lipa!

niedziela, 23 czerwca 2024

CZERWCOWY APETYT NA CZEREŚNIE


 

Alicja Barwicka

Czereśniowy sezon trwa bardzo krótko, a ten owoc jest nie tylko wyjątkowo smaczny, ale i bardzo wartościowy. Pewnie dlatego raczej nie spotyka się osób, które by ich nie lubiły. Mimo, że w 80% składają się z wody, zawarte w nich witaminy, minerały i przeciwutleniacze mają pozytywny wpływ na zdrowie. Udowodniono niezbicie, że korzystnie wpływają na stawy,  tarczycę, serce, a także poprawiają kondycję skóry. Ponieważ pochodzą z gór Kaukazu i Turcji, to  ich dobroczynne właściwości jako pierwsi poznali mieszkańcy tych obszarów. W medycynie ludowej wywary z liści i kwiatów czereśni miały zastosowanie w chorobach wątroby oraz w zaburzeniach pracy serca. Z kolei ze zmiażdżonych pestek wytłaczano olejek, który wykazywał działanie rozkurczające. Stosowane współcześnie metody badawcze pozwoliły na precyzyjne ustalenie składu chemicznego tych owoców, a co za tym idzie na określenie ich niewątpliwego wpływu na stan zdrowia i … podniebienia. I tak: Czereśnie zawierają związek o nazwie cyjanidyna, który u osób z  dną moczanową może blokować odczuwanie bólu wywołanego przez kryształki kwasu moczowego, a witaminy z gr B obecne w owocach wspomagają efekty procesu leczniczego. Ponieważ zawierają też sporą ilość potasu - wspomagają pracę serca i pozwalają skuteczniej regulować ciśnienie tętnicze krwi. Są także źródłem kwercetyny, która zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych i reguluje stężenie cholesterolu we krwi. Średnio spożywana porcja czereśni dostarcza dużej dawki jodu, którego te smaczne owoce mają więcej niż dorsz i wiele innych ryb morskich, a pamiętajmy, że jod skutecznie poprawia produkcję hormonów tarczycy regulujących przemianę materii. Czereśnie wspomagają też pracę układu pokarmowego. Te o bardziej kwaskowatym smaku, z uwagi na zawartość kwasów organicznych pobudzają pracę trzustki. Natomiast te słodsze działają łagodząco na przewód pokarmowy i wykazują działanie lekko moczopędne. Czereśnie to silne, naturalne antyutleniacze chroniące przed nowotworami i spowalniające procesy starzenia się organizmu. Im ciemniejszy kolor skórki, tym więcej przeciwutleniaczy w owocach. Chociaż dostarczają potrzebnych składników odżywczych, jednak nie oznacza to, że można się nimi bezkarnie objadać, są bowiem ciężkostrawne, dlatego powinno się po nie sięgać w umiarkowanych ilościach. Są ponadto bogate w cukry, ale pomimo to - samej sacharozy jest w nich bardzo mało, dzięki czemu indeks glikemiczny czereśni jest niski i wynosi 22. W związku z tym w ograniczonej ilości są dostępne również dla osób z cukrzycą. W tym krótkim okresie, kiedy można je kupować, pamiętajmy, by nie były uszkodzone, ponieważ nawet  jeden nadpsuty owoc może sprawić, że cała partia szybko gnije. Poza tym należy kupować dojrzałe, ponieważ zerwane z drzewa już nie dojrzewają. Nieumyte, zdrowe czereśnie można przechowywać w lodówce do siedmiu dni. Warto też zwrócić uwagę na to, że surowe czereśnie dość długo zalegają w żołądku, w związku z tym powinny unikać ich nadmiaru osoby z chorobą wrzodową. Z tego samego powodu nie powinno się ich jeść bezpośrednio przed posiłkiem, zwłaszcza ciężkostrawnym, ponieważ dodatkowo utrudniają proces trawienia tego rodzaju potraw. Do problemów żołądkowych może się także przyczynić popijanie czereśni zwłaszcza mlekiem.

Mimo tych nielicznych, konsumpcyjnych uwag czereśnie są wspaniałą ozdobą krótkiego polskiego lata, więc cieszmy się ich smakiem i wartościami.